Już wkrótce Święta Bożego Narodzenia, uważane przez wielu z nas za najpiękniejsze i najbardziej rodzinne wśród wszystkich innych. Zadbajmy, aby spędzić ten czas z najbliższymi, w atmosferze spokoju i radości. Celebrujmy te magiczne chwile, zanim ponownie wpadniemy w wir codziennych obowiązków.
Święta Bożego Narodzenia to czas, kiedy towarzyszą nam takie uczucia, jak radość (68 proc. respondentów), spokój (40 proc.) i odprężenie (38 proc.) – wynika z danych Instytutu Badawczego Millward Brown SMG/KRC.
– Najbardziej męcząca jest przedświąteczna bieganina, kiedy trzeba zrobić zakupy, wybrać prezenty i przygotować potrawy. Ale wszystkie nerwy
z tym związane, wynagradzają chwile, kiedy mogę usiąść
z rodziną i cieszyć się jej towarzystwem – przyznaje 43-letnia Magdalena Biegus, która spędza święta w gronie kilkunastu bliskich osób.
Rodzina, rozmowy oraz miłe chwile
Boże Narodzenie kojarzy nam się z ciepłą, rodzinną atmosferą oraz choinką, opłatkiem, prezentami, śpiewaniem kolęd i dwunastoma potrawami. Marzymy, aby spędzać je tak, jak na reklamach, gdy przy jednym stole spotyka się kilka pokoleń, radując się wspólnie spędzonymi, magicznymi chwilami. Zdarza się jednak, że zmiana obyczajów, rezygnacja z tradycji czy konsumpcyjny tryb życia, sprawiają, że święta stają się zwykłym spotkaniem, kiedy to najedzeni świątecznymi smakołykami zasiadamy przed telewizorem albo wracamy do swoich domów.
– U mnie to nie do pomyślenia – mówi 61-letnia Danuta Wawrzyn. Od lat to właśnie ona organizuje święta dla swoich dzieci, a teraz już także wnuków. – Po lekkiej kolacji wigilijnej, maluchy wyciągają spod choinki prezenty, a my siadamy i rozmawiamy. Na co dzień córki i syn są zabiegani, Boże Narodzenie to więc idealny czas, żeby powspominać, pośmiać się i porozmawiać o planach przy pachnącym makowcu oraz aromatycznej kawie – tłumaczy i śmieje się: – To nasz rytuał, bez którego nie ma mowy o prawdziwych świętach.
Chcemy mieć święta, jak z reklamy
Wspomniana kawa nie przez przypadek dominuje w wielu przedświątecznych reklamach. Ten czarny napój ma w sobie jakąś magię, która przywodzi na myśl miłe chwile, ciepłe wspomnienia i pełną bliskości atmosferę. Sam Giuseppe Verdi, włoski kompozytor mawiał, że „Kawa to balsam dla serca i ducha”. Potwierdzają to także badania. Ośrodek Badania Opinii Publicznej – TNS OBOP wskazuje, że prawie dwie trzecie respondentów spędza wolny, świąteczny czas na spotkaniach i rozmowach z najbliższymi, czemu towarzyszy picie tego czarnego napoju. Ich zdaniem sprzyja to budowaniu dobrych relacji.
– Wyniki badań mają odzwierciedlenie w rzeczywistości – przyznaje Joanna Szpak, kierownik ds. marketingu z firmy Segafredo Zanetti Poland. – W okresie przedświątecznym sprzedaż kawy znacznie rośnie, a największym powodzeniem cieszą się zestawy z gratisami, które związane są z kawą, na przykład ozdobne puszki do jej przechowywania, które gwarantują zachowanie smaku i aromatu. Okazuje się, że wciąż są to prezenty ponadczasowe, klasyczne oraz praktyczne.
Z raportu Instytutu Badawczego Millward Brown SMG/KRC wynika, że w czasie Bożego Narodzenia 47 proc. badanych wręcza kawę jako praktyczny prezent pod choinkę, a 36 proc. przynosi aromatyczną paczuszkę luksusowej mieszanki ziaren ze sobą, udając się ze świąteczną wizytą. Poza tym ponad 40 proc. badanych pije w tym czasie „małą czarną” wyłącznie dla przyjemności – oczywiście
w połączeniu z pysznymi wypiekami.
***
Główny Urząd Statystyczny dowodzi, że kawę pije już ponad 80 proc. Polaków. Coraz częściej sięgamy po klasyczne espresso, najczęściej rano, dla pobudzenia, ale także ze względów praktycznych. Spożywane w umiarkowanych ilościach m.in. dotlenia organizm, co sprzyja koncentracji i poprawie krążenia krwi; polepsza perystaltykę jelit i przyspiesza metabolizm; zmniejsza ryzyko zachorowania na chorobę Parkinsona czy marskość wątroby, jak również wystąpienia cukrzycy oraz raka jelita i wątroby.
Kontakt dla mediów:
Natalia LEWICKA
Junior Media Manager
tel. (71) 328 74 91
GSM 502 711 333
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Olśniewający wygląd, promienny uśmiech, pełne blasku spojrzenie – tak chciałaby wyglądać każda z nas. Błysk jednak może okazać się dużym problemem, gdy dotyczy cery. Co zrobić by pozbyć się tego kłopotu?
Pielęgnacja tłustej cery wymaga od nas nie tylko szczególnej uwagi, ale i umiejętnego dobierania przeznaczonych dla niej kosmetyków Przetłuszczająca się skóra twarzy ma żółto-szary kolor i grubsze warstwy skórne.. Często na jej powierzchni widoczne są rozszerzone pory z zaskórnikami. . Dodatkowo charakteryzuje się słabym ukrwieniem oraz wzmożoną aktywnością gruczołów łojowych.
Zaletą tego typu cery jest stosunkowo późny okres starzenia oraz wysuszania. Jednak nierzadko jej posiadacze borykają się z trądzikiem, infekcjami ropnymi lub bakteryjnymi, a najczęstszym ich problemem jest po prostu nieestetyczne błyszczenie. Źródłem występujących zmian skórnych są najczęściej czynniki wewnętrzne. Zaburzenia hormonalne, napięcia nerwowe oraz zła dieta mogą przysporzyć wielu kłopotów.
W domowym zaciszu
Tłusta cera lepiej znosi kontakt z twardą wodą i mydłem niż inne rodzaje skóry. W jej pielęgnacji należy zwrócić szczególną uwagę na regulację produkcji sebum przez gruczoły łojowe. Nie zaleca się stosowania kosmetyków działających w „agresywny” sposób, które mogłyby naruszyć naturalną florę bakteryjną skóry lub szkodliwie ją odtłuścić. Zabiegi pielęgnacyjne paradoksalnie powinny skupiać się na nawilżaniu i odświeżaniu, ponieważ zbyt przesuszony naskórek intensyfikuje pracę gruczołów łojowych.
Błyszczenie twarzy, zmiany skórne oraz powikłania trądzikowe to objawy tłustej cery, które pojawiają się dopiero po okresie pokwitania (około 12 roku życia).Często łączy się je z występującą u nastolatków „burzą hormonów”. - W młodym wieku zabiegi pielęgnacyjne najczęściej ograniczają się do codziennego oczyszczania i odżywiania skóry – mówi Agnieszka Kowalska–Siuda kosmetolog w Centrum Dermatologiczno-Kosmetycznym DER-MED. – W takim przypadku warto stosować delikatne żele myjące oraz toniki. Podstawową funkcją tych kosmetyków jest odświeżenie, ściągnięcie porów oraz odbudowa warstwy ochronnej naskórka, dzięki przywróceniu jej naturalnego pH. Przynajmniej raz w tygodniu zalecam wykonywanie peelingu drobnoziarnistego, który usuwając zrogowaciałą powierzchnię skóry pozwala na lepsze wchłanianie stosowanego kremu lub serum – dodaje ekspert. Na tłustą cerę dobrze oddziałują beztłuszczowe kosmetyki o lekkiej konsystencji. Ich działanie polega na normalizacji i regulacji funkcjonowania komórek skóry oraz matowieniu jej powierzchni. Zarówno latem, jak i zimą warto także stosować kosmetyki z odpowiednim filtrem UV.
Zasady domowej pielęgnacji przetłuszczającej się skóry twarzy obejmują także zdrową, dobrze zbilansowaną dietę. Należy unikać produktów zawierających tłuszcze zwierzęce, żywności wysoko przetworzonej typu fast food, pikantnych przypraw i co najważniejsze… słodyczy. Wskazane jest natomiast jedzenie owoców, warzyw oraz wyrobów pełnoziarnistych. Przetłuszczająca się skóra twarzy wymaga również odpowiedniego nawilżenia od wewnątrz, dlatego zaleca się picie co najmniej 1,5 litra wody dziennie.
Profesjonalna pielęgnacja
Powierzchnia skóry pokryta jest płaszczem hydro – lipidowy zbudowanym z cząsteczek wody i tłuszczów, który odpowiada za jej ochronę przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. W tłustej cerze zachwiana równowaga pomiędzy odpowiednim nawilżeniem i natłuszczeniem naskórka uwidacznia się w postaci jego błyszczenia. Problem ten może dotyczyć osób w różnym wieku. Jeśli domowa kuracja nie przynosi pożądanych efektów - warto odwiedzić specjalistę. Zabiegi pielęgnacyjne wykonywane w gabinecie kosmetycznym polegają na oczyszczeniu lub złuszczeniu naskórka, a następnie zregenerowaniu go poprzez nałożenie maski dostosowanej do cery pacjentki. – Mikrodermabrazja to metoda mechanicznego oczyszczania przetłuszczającej się skóry twarzy, która skutecznie usuwa zaskórniki, zwęża pory oraz reguluje produkcję sebum - mówi Agnieszka Kowalska–Siuda kosmetolog w Centrum Dermatologiczno-Kosmetycznym DER-MED. Zabieg, nazywany także mikropeelingiem kontrolowanym, polega na złuszczaniu zrogowaciałego naskórka za pomocą specjalnego urządzenia, które pozwala na całkowitą kontrolę głębokości ścierania jego kolejnych warstw – dodaje. Przeciwskazaniem do wykonania zabiegów mechanicznych są występujące na twarzy ropne zmiany trądzikowe.
Tłustą cerę można również poddać peelingom chemicznym. Najlepiej sprawdza się w tym celu kwas glikolowy – GlykoPeel. Substancja, w zależności od stężenia w jakim występuję, odznacza się silnym działaniem nawilżającym i złuszczającym. Aby osiągnąć pożądany efekt zabieg należy powtarzać od 6 do 10 razy.
Z wizytą w drogerii
Makijaż tłustej cery powinniśmy wykonywać kosmetykami, które przedłużają jego trwałość oraz pozwalają kontrolować połysk na powierzchni skóry twarzy. Skład specyfików powinien bazować na wodzie i silikonie (często opakowanie oznaczone jest znaczkiem „oil free”), chroniącymi naskórek przed utratą wody. Podstawowym kosmetykiem jest lekka, beztłuszczowa baza pod podkład, która uszczelnia płaszcz lipidowy w warstwie naskórka. Dobrze jeśli osoby o tłustej cerze używają fluidów matujących lub kryjących oraz podkładu kompaktowego. Kosmetyki te pozwalają lepiej ukryć wszelkie niedoskonałości skóry. Do utrwalenia makijażu należy zastosować puder sypki. Zawarty w nim talk absorbuje sebum i nie powoduje zatykania porów. Pod ręką warto mieć także bibułki ściągające tłuszcz ze skóry twarzy, które można użyć w każdej chwili. Z kosmetykami matującymi nie należy jednak przesadzać, ich nadmiar może doprowadzić do odwrotnych efektów.
Błyszczenie się cery to problem, który odbiera pewność siebie i komfortowe samopoczucie. Nie zapominajmy, jednak że wytwarzane przez gruczoły łojowe sebum, stanowi naturalna ochronę naszej skóry, zapewnia jej miękkość oraz chroni ją przed bakteriami zewnętrznymi. Nieestetyczne błyszczenie twarzy pokonamy codzienną, dobrze zaplanowaną pielęgnacją. Jeśli domowe kuracje zawodzą, zastanówmy się nad zmianą trybu życia lub wybierzmy się po poradę do specjalisty.
Informacja o firmie:
DER-MED to sieć Centrum Kosmetyczno - Dermatologicznych zlokalizowanych w trzech największych miastach południa Polski: Krakowie, Wrocławiu i Katowicach. Od 1999r grono lekarzy, kosmetologów, kosmetyczek i fizjoterapeutów dba o urodę i dobre samopoczucie naszych Klientów. Dzięki współpracy ze znanymi na świecie klinikami oraz najlepszymi producentami sprzętu medycznego i kosmetycznego, Centrum DER-MED. może zaproponować pacjentom kompleksowe programy leczenia upiększania z zakresu: laseroterapii, medycyny estetycznej, dermatologii, kosmetyki pielęgnacyjnej twarzy i ciała. Potwierdzeniem profesjonalizmu i najwyższej jakości świadczonych usług są wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach gabinetów kosmetycznych: "SUPERSALON" i "SALON I ELEGANCJA".
Kontakt dla mediów:
Katarzyna ZWOLSKA
Junior Media Manager
GSM 509.176.767
tel. 71.328.74.71
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami. Czeka nas szał przedświątecznych zakupów i godziny rozważań nad prezentami dla bliskich. Dlatego warto już dziś pomyśleć, co trafi w ich gust
i upodobania.
Co piąty Polak nie cieszy się ze świątecznych prezentów, a 35 proc. w ogóle nie zamierza z nich korzystać, jak mówią Polskie Badania Internetu. Powód? Okazuje się, że ponad połowa z nas nie wie, jaki upominek sprawiłby radość bliskim
i kupujemy po prostu to, co „wpadnie nam w oko”. Aby wybrać prezent, który będzie „strzałem w dziesiątkę”, nie czekajmy z zakupami do ostatniej chwili. Zanim pójdziemy do sklepu czy złożymy zamówienie przez Internet, przemyślmy co dana osoba lubi, czym się interesuje, jak najczęściej spędza czas, co się jej przyda. Kiedy odpowiemy sobie na te pytania, śmiało możemy zacząć wybierać podarunki. Ponadto pamiętajmy, że praktyczne upominki wcale nie muszą być chybione. Jeśli tylko będą zgodne z ich upodobaniami, ucieszą bardziej niż niepotrzebne drobiazgi.
Brak pomysłu? Postaw na zdrowie bliskich
Gdy mamy problem z doborem prezentów, warto zadbać o zdrowie czy kondycję fizyczną najbliższych, która przełoży się na ich dobre samopoczucie. Takie prezenty odbierane są, jako przejaw troski i miłości. Zwykle motywują również do utrwalenia dobrych nawyków. Sprzęt do ćwiczeń, karnet na basen lub siłownię przyda się osobom prowadzącym siedzący tryb życia. Dziadkowie będą zadowoleni z kosztownych suplementów diety i ziołowych nalewek. Inne cenne prezenty to wygodny materac do łóżka lub ergonomiczny fotel, który zapewni komfort kręgosłupowi. Przykład? Krzesło Maximo Moll,
w którym można regulować głębokość siedziska
i wysokość oparcia, dzięki czemu podpiera odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Doskonale nadaje się do pracy przy biurku, minimalizując ryzyko bólu pleców, karku czy szyi. Idealnie sprawdza się też w przypadku młodszych użytkowników, bo „rośnie” wraz z nimi, a rodzicom pozwala na zaoszczędzenie domowego budżetu.
Miły upominek może być praktyczny
Co jeszcze można wybrać w gąszczu przedświątecznych ofert? Komplet nierdzewnych garnków, zdobionych talerzy czy sztućców? Czemu nie, pod warunkiem, że trafią w ręce osoby, która doskonale czuje się w kuchni, a tych akcesoriów właśnie jej brakuje. Krawat? Owszem, jeśli jest gustowny i dajemy go mężczyźnie preferującemu eleganckie stroje. Książki i płyty to prezenty, których nigdy dość, ale musimy wiedzieć, o jakiej pozycji na półce marzy nasz meloman czy wielbiciel literatury. Podobnie ma się rzecz z kosmetykami. Nie kupujmy tłustego kremu dziewczynie, która na co dzień stara się zmatowić cerę. Ciuchy? Tak, jeśli mamy pewność, że trafimy w gust.
W przypadku dzieci nie idźmy na łatwiznę – wszystkie pluszowe misie od razu trafią w kąt. Wybierajmy raczej zabawki edukacyjne lub takie, które rozwijają zdolności manualne. Wtedy będziemy mieć pewność, że nie znudzą się tak szybko naszym maluchom.
W najgorszym wypadku, jeśli już zupełnie nie mamy pomysłu, sprezentujmy bon, dzięki któremu unikniemy gwiazdkowych wpadek. Nie zapominajmy też, że zdradliwa bywa zasada, zgodnie z którą kupujemy to, co sami chcielibyśmy dostać.
Kontakt dla mediów:
Natalia LEWICKA
Junior Media Manager
GSM 502.711.333
Tel. 71.328.74.90
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Przybywa zwolenników ekologicznej żywności. Chętniej sięgamy nie tylko po wolne od chemii warzywa czy owoce, ale również pieczywo. Dlatego w wielu domach coraz częściej gości zdrowe, pełnoziarniste pieczywo chrupkie lub samodzielnie wytwarzane świeże i pachnące bochenki.
Pierwszy chleb zrobiono około 12 tysięcy lat temu. Powstał z wyłuskanych
i skruszonych ziaren dzikich traw połączonych z wodą. Upieczony na rozgrzanym w ognisku kamieniu placek, bardziej przypominał macę, tortillę czy cienki spód pizzy, niż rumiany bochenek. Zakwas, podobno przez przypadek, odkryli dopiero Egipcjanie. Potem, przez wieki, kobiety piekły chleb samodzielnie, przekazując sobie przepisy z pokolenia na pokolenie, a pierwsze piekarnie pojawiły się pod koniec XIX wieku. Obecnie – jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego –pieczywo gości w 96 proc. polskich domów i spożywamy je codziennie.
Powszedni czyli zdrowy
Coraz więcej z nas szuka alternatywy dla tradycyjnego pieczywa. –W mojej rodzinie, podczas śniadania i kolacji, najczęściej jemy pieczywo chrupkie – mówi Monika Zagajewska. – Mam wrażenie, że piekarnie stawiają obecnie na ilość,
a nie jakość. Trudno dziś kupić świeży i pachnący bochenek, na co wpływają zapewne dodawane do ciasta sztuczne składniki i środki spulchniające, zamiast drożdży czy zakwasu – dodaje.
Sposób wypieku pieczywa chrupkiego pozwala zachować wartościowe składniki pełnych ziaren, wśród których jest m.in. błonnik. W ten element powinno obfitować zwłaszcza śniadanie, posiłek, którego zadaniem jest zapewnienie nam poczucia sytości i energii na kolejne godziny. Dodajmy, że błonnik sprzyja również zachowaniu szczupłej sylwetki i obniżeniu cholesterolu. Zmniejsza niebezpieczeństwo zachorowania na raka lub chorobę wieńcową.
– Odwrotnie, niestety, działają związki chemiczne, które zawiera sztucznie przetworzona żywność. Nie tylko spowalniają metabolizm, obniżają odporność organizmu i powodują miażdżycę, ale mogą być przyczyną nowotworów – mówi Małgorzata Zdrojewska, specjalista dietetyk, współpracujący z firmą Good Food.
Warto wybrać pieczywo chrupkie, które należy do grupy BIO produktów. – Są to artykuły wolne od zanieczyszczeń w postaci pestycydów, sztucznych nawozów i konserwantów. Powstają z atestowanych, ekologicznych surowców, które, jak dowodzą badania, dostarczają o 30 proc. więcej witamin i składników mineralnych, niż te wytwarzane konwencjonalnie – dodaje Małgorzata Zdrojewska.
Ponadto pieczywo chrupkie dłużej nadaje się do spożycia. Nie butwieje i nie pleśnieje tak szybko, jak sklepowe bułki. Dlatego właśnie jest tak bardzo popularne w Skandynawii, gdzie produkowano je już pod koniec XIX wieku. Powód? Surowe warunki klimatyczne znacznie ograniczały tam okres przydatności „normalnego” chleba.
Chcemy wiedzieć, co jemy
Efektem mody na życie w zgodzie z naturą
i żywność ekologiczną, jest także samodzielne pieczenie chleba. W wielu domach pojawiają się wypiekacze, które pozwalają łatwo przygotować „prawdziwy” chleb. Wbrew pozorom nie jest to czasochłonne. Nie potrzebujemy specjalnego zakwasu
i tajemnego przepisu „po babci”. Dzięki rozwojowi techniki, wystarczy, że przygotujemy odmierzone składniki i zaprogramujemy czas, w którym ma się rozpocząć proces pieczenia. Dodatkową zaletą jest to, że możemy dodać do domowego pieczywa nasze ulubione ziarna i przyprawy. Dzięki temu zadowoleni będą zarówno wielbiciele kminku, jak i dyni w pieczywie. – Dwa lata temu kupiliśmy sobie z mężem pod choinkę wypiekacz i bardzo często z niego korzystamy – mówi Dagmara Stępień.- Od tej pory znów możemy delektować się chrupiącą skórką chleba, którego smak znamy już tylko z dzieciństwa – dodaje. Jeśli nie chcemy być skazani na to, aby najbardziej powszechny element diety każdego z nas był „pierwszym lepszym” produktem znalezionym w sklepie, postarajmy się znaleźć smaczną i zdrową alternatywę.
Kontakt dla mediów:
Natalia LEWICKA
Junior Media Manager
tel. (71) 328 74 91
GSM 502 711 333
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
1. Dlaczego ciało potrzebuje żelaza?
Żelazo to jeden z najważniejszych mikroelementów potrzebnych organizmowi. Jest istotnym składnikiem hemoglobiny, dzięki której transportowany jest tlen w naszym organizmie. Żelazo wspomaga również układ odpornościowy, korzystnie wpływa na sprawność umysłową oraz na kondycję skóry, włosów i paznokci. Niedobór żelaza może prowadzić do groźnej w skutkach anemii.
2. Dlaczego suplementy diety są konieczne?
Całkowita ilość żelaza u dorosłej osoby wynosi od 3 do 5 g, w zależności od płci i wieku. Dzienne straty żelaza wynoszą ok. 0,5 – 1 mg. Żelazo wydalane jest wraz z kałem, moczem, a także podczas pocenia się. Większe wydalanie żelaza z organizmu może być wynikiem krwawienia, np. menstruacyjnego. Żelazo utracone każdego dnia musi być uzupełniane, aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie organizmowi. Dobrze zbilansowana dieta dostarcza wystarczającej ilości żelaza. W dzisiejszych czasach jednak mamy coraz mniej czasu na przygotowywanie pełnowartościowych i urozmaiconych posiłków. Ponadto siedzący tryb życia spowodował, że jemy mniej niż dawniej. Zmniejszona zawartość żelaza przyjmowanego z pożywieniem oznacza, że coraz więcej ludzi potrzebuje żelaza w postaci regularnego suplementu żywnościowego. Ponadto większe ilości tego pierwiastka potrzebne są w okresach zwiększonego zapotrzebowania na żelazo, np. w czasie ciąży, karmienia piersią, intensywnego uprawiania sportów wytrzymałościowych, czy podczas regularnego oddawania krwi.
3. Jaka żywność dostarcza najwięcej żelaza?
Żelazo łączące się z hemoglobiną (tzw. żelazo hemowe) znajduje się w czerwonym mięsie, drobiu, produktach z krwi i podrobach (np. wątróbka), w których stanowi ok. 30 % (czym ciemniejsze mięso, tym wyższa zawartość mioglobiny, a więc i żelaza). Natomiast żelazo nieorganiczne (niehemowe), nie łączące się z hemoglobiną, znajduje się głównie w produktach z ziarna, warzywach i owocach. Organizm wchłania żelazo tego typu o wiele gorzej od żelaza hemowego. Wchłanialność żelaza hemowego wynosi ok. 25-30%, natomiast żelazo niehemowe jest przyswajane na poziomie 3-5%.
4. Jak można stwierdzić niedobór żelaza?
Niedobór żelaza może powodować zmęczenie i złe samopoczucie, irytację, problemy z koncentracją. Bóle głowy, bladość, wzmożona senność oraz gorsza wydajność mogą również być oznakami niewystarczającej ilości żelaza w organizmie. Badania wykazały, że nawet nieznaczny niedobór żelaza może mieć negatywny wpływ na wydajność fizyczną i psychiczną. W związku z tym, niedobór żelaza jest stanem wymagającym interwencji, tak by nie przerodził się w anemię. Aby jednoznacznie zdiagnozować niedobór żelaza konieczne jest wykonanie badania krwi. Przykładami takich analiz są: badanie wartość Hb, poziomu ferrytyny w surowicy oraz TIBC (całkowita zdolność do wiązania żelaza).
5. Jak leczyć niedobór żelaza?
Niedobór żelaza wynikający z niewielkiego dostarczania poprzez pokarm czy też z powodu oddawania krwi albo ciężkiego krwawienia miesięcznego może być uregulowany poprzez użycie odpowiednich, bogatych w żelazo dodatków żywieniowych. Często dodatki te są potrzebne w przypadku długiego okresu czasu i w takim kontekście dobrze jest przyjmować niższe dawki żelaza (20-30 mg dziennie). Wysokie dawki (60-100 mg dziennie) często powodują problemy z trawieniem, zatwardzenia, biegunki czy nudności. Nadmierne spożycie żelaza - ok. 50 mg - może spowodować zakłócenia w przyjmowaniu innych minerałów np. cynku, który też jest przecież ważny dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Warto pamiętać, że żelazo hemowe jest kilkakrotnie lepiej przyswajalne przez organizm niż żelazo niehemowe.
Źródło: Cederroth Polska SA
Jesień to najlepsza pora na zabiegi laseroterapii. Chociaż listopadowa aura nie należy do najprzyjemniejszych, umiarkowane warunki pogodowe sprawiają, że nasza skóra właśnie teraz jest najlepiej przygotowana do intensywnej regeneracji.
Poprawiając urodę, warto korzystać z nowoczesnych rozwiązań. Laseroterapia obecnie należy do jednych z najbardziej skutecznych metod leczenia wykorzystywanych przez medycynę estetyczną. Zabiegi z użyciem wiązki światła mają szerokie zastosowanie i pozwalają na bezinwazyjne usuwanie zarówno pierwszych oznak starzenia, jak i blizn, znamion, przebarwień i wielu innych zmian skórnych. Nic dziwnego, że stają się coraz bardziej popularne.
Buzia gładka i bez przebarwień
Nieestetyczne pamiątki po trądziku lub operacjach są częstą przyczyną niezadowolenia z własnego wyglądu, a w konsekwencji mogą prowadzić do kompleksów i sprawić, że tracimy pewność siebie. Dostępne na rynku środki farmakologiczne co prawda pomagają w procesie gojenia, ale nie są w stanie całkowicie usunąć trwałych uszkodzeń w postaci śladów po wypryskach, plamek czy rozstępów. Leczenie przy użyciu nowoczesnego lasera polega na usuwaniu zniszczonych fragmentów skóry, przez co zdrowe komórki zmuszone są do intensywnej regeneracji. Ze względu na to, że cienka wiązka promieni oddziałuje na punktowe fragmenty tkanki, metoda ta nosi nazwę frakcyjnej – z angielskiego fractional, czyli niecałkowity. Wykorzystujący tę technologię laser Fraxel emituje falę o długości 1550 nm. Strumień lasera nakłuwa skórę, tworząc serię mikroskopijnych uszkodzeń, wokół których pozostawione są nienaruszone komórki.
-Zamiany zachodzą pod naskórkiem, dzięki czemu może on tworzyć warstwę ochronną dla szybszej odnowy włókien kolagenowych – mówi lek. med. Agnieszka Kujawska, dermatolog wykonująca zabiegi laseroterapii w Centrum Kosmetyczno-Dermatologicznym DER-MED -Sąsiedztwo nieuszkodzonej skóry, która nie została poddana promieniowaniu umożliwia szybką regenerację usuniętej tkanki.
Zabieg nie jest szczególnie bolesny, ale dla zwiększenia komfortu pacjenta konieczne jest zastosowanie kremu znieczulającego (np. EMLA). Aby osiągnąć pełny efekt, zazwyczaj sesję powtarza się kilkukrotnie w 2-4 tygodniowych odstępach, w zależności od charakteru zmian. Skutki uboczne, takie jak pieczenie, zaczerwienienia czy niewielki obrzęk znikają po kilku dniach a po dwóch tygodniach nie ma żadnych śladów po zabiegu. Zanim to jednak nastąpi niedoskonałości tuszować możemy przy pomocy makijażu.
Absolutną innowacją na rynku światowym jest laser SCITION ProFractional, dostępny m. in. w Centrum DER-MED w Krakowie. To obecnie najnowocześniejszy sposób dostarczania energii w głąb skóry, dzięki czemu możliwa jest jej intensywna regeneracja i odbudowa włókien kolagenowych. Laser SCITION oprócz bardzo precyzyjnego, punktowego promieniowania sterowanego za pomocą komputera, dodatkowo posiada funkcję laserowego peelingu. Połączenie dwóch modułów sprawia, że ich działania uzupełniają się wzajemnie, dając jeszcze lepsze rezultaty. Parametry wiązki świetlnej i poddanych jej wycinków skóry są na bieżąco kontrolowane przez lekarza w trakcie zabiegu przy pomocy komputera. Dzięki temu możliwe jest indywidualne, bardzo dokładne ustalenie wszystkich parametrów takich jak głębokość kanalików czy gęstość ich rozmieszczenia i dotarcie do skóry właściwej. Kontrolowane uszkodzenia aktywują proces regeneracji skóry i włókien kolagenowych, a osiągana w ten sposób precyzja pozwala oddziaływać na niewielki, ustalony komputerowo obszar skóry i usunąć m. in. brodawki i kurzajki. W przypadku zmarszczek, blizn potrądzikowych czy pooperacyjnych, na przykład po cesarskim cięciu lub plastyce piersi, liczba wizyt u dermatologa ograniczona jest do minimum i zazwyczaj docelowy efekt osiąga się już po pierwszym zabiegu.
Wymiana komórek i wiązań kolagenu sprawia, że zregenerowana skóra jest znacznie jędrniejsza i bardziej napięta. Dzięki temu terapia frakcyjna przydatna jest nie tylko do usuwania blizn, znamion czy przebarwień. Z powodzeniem jest także stosowana w celu redukcji nawet głębokich zmarszczek, stanowiąc tym samym bezpieczną alternatywę dla zabiegów odmładzających przy użyciu skalpela.
Stop niechcianym rumieńcom
Problem rozszerzonych naczynek krwionośnych dotyka zarówno kobiety jak i mężczyzn. Za główną przyczynę uważa się uwarunkowania genetyczne, które powodują stopniowe osłabianie i pękania kruchych ścianek naczyń. Czynniki sprzyjające pogłębianiu się problemu to gwałtowne wahania temperatury, zbyt wilgotne lub suche powietrze, ekspozycja na promieniowanie UV, mróz i wiatr. Niekorzystny wpływ mają także niektóre leki (np. hormonalne), kosmetyki myjące, kawa, alkohol (zwłaszcza czerwone wino), ostre przyprawy, papierosy i stres. Okoliczności niesprzyjających cerze naczynkowej jest wiele i na co dzień nie sposób uniknąć wszystkich zagrożeń. Niezmiernie ważne jest więc odpowiednieodżywianie i pielęgnacja. Dieta bogata w witaminy C i K wzmocni delikatną strukturę naczyń włosowatych, lecz nie wyeliminuje problemu.
-Pierwszym niepokojącym objawem jest rumień, czyli trwałe zaczerwienienie skóry, które z reguły prowadzi do teleangiektazji, objawiającej się w postaci prześwitujących naczyń włosowatych – mówi Agnieszka Kujawska, dermatolog z Centrum Kosmetyczno-Dermatologicznym DER-MED - Może ono być początkiem trudnego w leczeniu trądziku różowatego. Im wcześniej podjęte zostaną działania zapobiegawcze, tym większe są szanse na całkowite wyleczenie.
Jest kilka sposobów na radzenie sobie z problemem, lecz aktualnie za najskuteczniejszą metodę uważa się laseroterapię. Jest ona nieinwazyjna i możliwa do zastosowania zarówno w przypadku zmian niewielkich, jak i bardziej rozległych. Podczas zabiegu naczynko zostaje zamknięte dzięki wąskiemu strumieniowi światła, który poprzez skórę trafia bezpośrednio do krwi. Obecnie stosuje się klika typów laserów. Decydując się na zabieg należy zasięgnąć bliższych informacji co do urządzenia,
z którego zamierzamy skorzystać. Ponieważ technologia wciąż posuwa się naprzód, warto wybierać te najbardziej zaawansowane. O jakości sprzętu decydują między innymi parametry, takie jak gęstość energii i długość promienia. Przodują pod tym względem lasery typu KTP (np. Quadro Star firmy Asclepion), emitujące zielone światło, którego fala wynosi 532 nm. Koagulacja do wewnątrz uniemożliwia pęknięcie
i rozlanie naczynka podczas zabiegu, dzięki czemu jest on wyjątkowo skuteczny. W czasie zamykania naczynek odczuwa się delikatne szczypanie, dlatego w ramach znieczulenia skóra jest wcześniej miejscowo schładzana. Liczba sesji uzależniona jest od wielkości zmian i zazwyczaj wykonuje się ich kilka z 5-6 tygodniowymi przerwami. Jedynie w przypadku rozleglejszych naczynek może pojawić się zaczerwienienie, które jednak znika po kilku godzinach. Laserem takim jak Quadro Star można likwidować również niewielkie zmiany na nogach. Myśląc o nadchodzących wyjazdach zimowych i przyszłorocznych kąpielach słonecznych warto już teraz zatroszczyć się o własny komfort i piękny wygląd naszej skóry.
Informacja o firmie: DER-MED to sieć Centrum Kosmetyczno - Dermatologicznych zlokalizowanych w trzech największych miastach południa Polski: Krakowie, Wrocławiu i Katowicach. Od 1999r grono lekarzy, kosmetologów, kosmetyczek i fizjoterapeutów dba o urodę i dobre samopoczucie naszych Klientów. Dzięki współpracy ze znanymi na świecie klinikami oraz najlepszymi producentami sprzętu medycznego i kosmetycznego, Centrum DER-MED. może zaproponować pacjentom kompleksowe programy leczenia upiększania z zakresu: laseroterapii, medycyny estetycznej, dermatologii, kosmetyki pielęgnacyjnej twarzy i ciała. Potwierdzeniem profesjonalizmu i najwyższej jakości świadczonych usług są wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach gabinetów kosmetycznych: "SUPERSALON" i "SALON I ELEGANCJA".
Kontakt dla mediów:
Katarzyna ZWOLSKA
Junior Media Manager
GSM 509.176.767
tel. 71.328.74.71
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
|
|